|
Blog > Komentarze do wpisu
Przyleciała do mnie właśnie biedronka
Ja k to dobrze, że juz jutro wracam do pracy. Zmęczyło mnie to siedzenie w domu i nicnierobienie. Tak tak, półtora tygodnia wolnego mogła być kreatywnie i produktywnie wykorzystana, takie też były plany. Ale jak to zwykle ze mną bywa - czas upłyną na 3 sezonie Desperate Housewives i Gildii Magów.... No oczywiście wyspałam się nieco, udało się porządek zrobic tu i tam, zdjecia uporządkować, nic ważnego właściwie. A prezentacja z wyjazdu? A zaległości z angielskiego? A tony materiałów do poczytania w związku z projektem? Nic no nic. Juz mówię, trochę jeszcze szczekam, ale idę jutro. Tyle zaległości znowu na mnie czeka... Ledwo się wygrzebałam spod papierów po wyjeździe, już było z górki a tu bach. W dodatku jakieś mnie wieści dochodzą, że szefy chore, oj oj.. A ja jeszcze jutro w szkole jednej występuje... Muszę jeszcze koszulę uprasować... ps: nie mogę, nergal w tańcu z gwiazdami.... a maserak cieszył się bardziej... :] niedziela, 29 listopada 2009, gopherr
TrackBack
|
|