|
Blog > Komentarze do wpisu
Starość a radość:]
Miał być wyjazd do Barcelony. Albo babski weekend w spa. Miała być szalona impreza. Albo elegancka kolacja w miłym gronie z dużą ilością dobrego wina. A jest zapalenie gardła, antybiotyk i kolejny tydzień na zwolnieniu. Cóż no. Barcelona nie ucieknie, pojedzie się jeszcze. Na spa czuje się zbyt młoda. Imprezka i tak tylko w dobrym towarzystwie, a winko sie wypije jak tylko się skończy brać antybiotyk:) Bo przecież pierwszy dzień trzeciego dziesięciolecia życia to nie koniec świata, a zaledwie jego początek. Podobno życie zaczyna sie po trzydziestce. No to niech to życie się szykuje, bo ja właśnie wkraczam. Z 10 lat mi zejdzie zanim owa się skończy. Rozliczymy się więc w 2019:) Idę zarzucę jakiegoś bollywooda na osłodę gorzkich leków:]
poniedziałek, 23 listopada 2009, gopherr
TrackBack
Komentarze
elka17
2009/11/23 21:24:20
Najlepszego raz jeszcze!
2009/11/24 23:12:55
Wszystkiego najlepszego!!!
Starsza o te 5 miesięcy powiem Ci, że żadna różnica - i tak w duszy te 23 jak było tak jest ;) 2009/11/25 09:42:25
dziękuję babki:)
ano właśnie jakoś nie czuje różnicy, jakieś to przereklamowane :] |
|